Jurek Owsiak: Żeby masowo szczepić Polaków, potrzeba pracy 24 godziny na dobę, także wolontariuszy

  • 24.01.2021, 12:41
  • Źródło: Newseria Lifestyle

Podziel się:

Oceń:

Jurek Owsiak: Żeby masowo szczepić Polaków, potrzeba pracy 24 godziny na dobę, także wolontariuszy Newseria Jurek Owsiak: Żeby masowo szczepić Polaków, potrzeba pracy 24 godziny na dobę, także wolontariuszy.
W Polsce przeciwko koronawirusowi zaszczepiono pierwszą dawką ok. 600 tys. osób, a w rządowych magazynach czeka ok. 470 tys. szczepionek. To rezerwy na drugie dawki dla tych, którzy zostali zaszczepieni pierwszą. Tempo szczepień nie jest imponujące nie tylko ze względu na mniejsze dostawy od producentów w ostatnich dniach, ale też organizację całej operacji logistycznej. Zdarzały się dni, kiedy dziennie szczepionych jest ok. 11–12 tys. osób. Dlatego Jerzy Owsiak zaproponował wsparcie WOŚP w całym procesie. – To moment, kiedy potrzebne są wszystkie ręce na pokład – mówi.

 Mamy ogromny problem ze szczepieniami w Polsce. Mówią o tym ludzie, którzy się na tym znają. Tempo i logistyka prowadzonych szczepień pozostawiają wiele do życzenia – ocenia Jurek Owsiak, założyciel i prezes Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – To idzie bardzo wolno. Wręcz groteskowo wyglądają obliczenia młodych ludzi z fundacji, kiedy mogą być zaszczepieni.

Dane z 21 stycznia wskazują, że pierwszą dawką szczepionki na COVID-19 zaszczepiono ponad 590 tys. osób. W ciągu ostatniej doby podano niemal 46 tys. szczepionek. Zgodnie z zasadami Narodowego Programu Szczepień rozdysponowanie dawek ma odbywać się w czterech etapach. W etapie „0” szczepieni są m.in. pracownicy sektora ochrony zdrowia. W dalszej kolejności, po 25 stycznia – zgodnie z nowymi propozycjami – będą szczepieni seniorzy po 60. roku życia i osoby młodsze z chorobami przewlekłymi. Szczegóły nowego harmonogramu mają być znane w przyszłym tygodniu.

W poprzednich tygodniach średnio do Polski trafiało 360 tys. dawek dziennie, przy czym połowa była rozdysponowana do punktów szczepień. W ostatnich dniach mamy jednak do czynienia ze zmniejszeniem dostaw o połowę ze względu na decyzję producenta o zmianach w procesie produkcji. To oznacza tymczasowe spowolnienie tempa szczepień, ale już od przyszłego tygodnia mają one wrócić do normy.

 Słyszymy, że na świecie mówimy o milionowych szczepieniach i to w takim krótkim czasie. Nawet kiedy porównamy nasze osiągnięcia z dawnych lat, kiedy była czarna ospa, widzimy, że potrafiono takie akcje przeprowadzać bardzo szybko i skutecznie – mówi Jurek Owsiak. – Kiedy mówimy o kilkunastu tysiącach szczepień dziennie w Polsce, a może i nawet mniej, to widać, że brak jakiejkolwiek logistyki. Stąd był ten nasz list do ministra zdrowia, bo to jest taki moment, kiedy mówimy: wszystkie ręce na pokład.

W późniejszym etapie, kiedy dostawy od Pfizera i innych producentów przyspieszą, wąskim gardłem może okazać się wydolność placówek ochrony zdrowia i personelu medycznego. Eksperci oceniają, że aby uzyskać odporność populacyjną, zaszczepić powinno się zaś 40–70 proc. Polaków. Żeby przyspieszyć całe przedsięwzięcie, Jerzy Owsiak zaproponował wsparcie WOŚP, np. przy szczepieniu osób pracujących i przebywających w DPS-ach i hospicjach. List w tej sprawie wysłał do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

– Aby zaszczepić kilkanaście milionów osób, potrzeba pracy 24 godziny na dobę, non stop i to pracy także wolontariuszy. Zespół pielęgniarek, pielęgniarzy, lekarzy, ludzi, którzy mają prawo szczepić, sam nie da rady, to jest po prostu fizyczną niemożliwością. My możemy takich wolontariuszy zorganizować – zapewnia organizator Finału WOŚP.

Jak przypomina, Medyczny Patrol powołany przez fundację współpracuje z systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego. Ratownicy z ukończonym kursem mogą przeprowadzać proste zabiegi, byliby także w stanie pomóc w akcji szczepień.

– To ludzie, którzy dla Orkiestry chętnie coś zrobią. Na hasło „organizujemy takie punkty” są gotowi podjąć się tego wyzwania – mówi prezes Fundacji WOŚP. – Pokojowy Patrol, który wspiera najpiękniejszy przystanek świata, tworzy co roku szpital polowy uznawany przez fachowców jako absolutny ewenement na skalę światową, w którym często wyposażenie jest lepsze niż w okolicznych szpitalach. Mamy w tym doświadczenie.

Kolejna możliwość wsparcia to finansowanie. Fundacja od początku pandemii pomaga w wyposażeniu polskich szpitali. Niedługo po stwierdzeniu pierwszych przypadków zachorowań w Polsce wyposażyła szpitale w urządzenia i środki ochrony osobistej, m.in. 200 łóżek na stanowiska intensywnej opieki medycznej, 34 respiratory (w tym 10 transportowych) i 2,6 mln trójwarstwowych maseczek chirurgicznych. W listopadzie 2020 roku rozpoczęła drugi etap zakupów związanych z koronawirusem, tym razem dla szpitali, które otrzymały nakaz stworzenia oddziałów covidowych. Kupiła 50 respiratorów, 90 kardiomonitorów, ponad 1,3 tys. łóżek do intensywnej terapii, sześć koncentratorów tlenu oraz system zdalnego monitorowania pacjentów z COVID-19.

 Takie decyzje jesteśmy w stanie podjąć w ciągu 24 godzin i pomagać. Nie patrzymy na żadne sytuacje polityczne, po prostu jesteśmy gotowi – podkreśla Jurek Owsiak.

Źródło: Newseria Lifestyle

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu WielkaBrytaniaOnline.co.uk , który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe