Ekspert: Zdolność zakażania najczęściej jest proporcjonalna do formy objawów

  • 08.02.2021, 13:43
  • Szymon Zdziebłowski (PAP)

Podziel się:

Oceń:

Ekspert: Zdolność zakażania najczęściej jest proporcjonalna do formy objawów Photo on VisualHunt.com Ekspert: Zdolność zakażania najczęściej jest proporcjonalna do formy objawów.
Zdolność zakażenia koronawirusem jest najczęściej proporcjonalna do formy objawów. Gdy ktoś nie ma objawów - maleje, najbardziej zakażają osoby kaszlące - powiedział w niedzielę PAP wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

W niedzielę Ministerstwo Zdrowia podało, że badania potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 4728 osób. Zmarło 93 chorych. W sobotę było to odpowiednio 5965 zakażonych i 283 zmarłe osoby.

"Teraz zobaczymy, jakie będą skutki następnych obluzowań, ale to dopiero mniej więcej za tydzień" - powiedział PAP wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

Zapytany o to, dlaczego nie widać wzrostu zachorowań związanych z powrotem do szkół dzieci z klas I-III powiedział: "Zdolność zakażania jest najczęściej proporcjonalna do formy objawów. To znaczy, że jak ktoś nie ma objawów, to zdolność zakażania u niego maleje; najbardziej zakaża się od kaszlącego, a najmniej od tego, który nic nie ma. Cała reszta to jest sprawa rozwiązań, utrzymania dystansu i utrzymania zabezpieczeń" - zauważył. Dodał, że szerzenie się wirusa uzależnione jest od zachowania obu stron.

W ocenie prof. Guta obluzowywać obostrzenia można jedynie metodą prób i błędów i "za wszystkich odpowiedzialności nikt nie weźmie". "Coś popuszczamy, jak ludzie zachowują się przyzwoicie i przestrzegają reguł, to najczęściej można popuścić następne. A jak nie - to trzeba przywracać" - stwierdził. Zwrócił jednak uwagę, że przywrócone obostrzenia są mocniejsze od tych poprzednich.

W piątek szef resortu zdrowia Adam Niedzielski podał, że zaszczepiono 90 proc. lekarzy. Zaapelował, by pacjenci powrócili do regularnych wizyt u lekarzy i do badań profilaktycznych. W ocenie prof. Guta dzięki dużemu wyszczepieniu wśród lekarzy i personelu medycznego zabezpieczono wydolność służby zdrowia.

"To było najważniejsze zadanie, (...) żeby nie dopuścić do sytuacji, która była we Włoszech, gdzie liczba zgonów wzrosła o 30 proc. z tego tylko kilka procent to był wzrost wywołany COVID-em" - podkreślił. Dodał, że teraz można zająć się leczeniem innych chorób bez obawy, że lekarz zarazi COVID-19 pacjenta lub pacjent lekarza.

Szymon Zdziebłowski (PAP)

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu WielkaBrytaniaOnline.co.uk , który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe