BALHAM: A kiedy opadnie kurz po wyrzuceniu ludzi z kościoła... #FELIETON

  • 04.04.2021, 07:00 (aktualizacja 04.04.2021, 07:05)
  • Piotr Dobroniak

Podziel się:

Oceń:

BALHAM: A kiedy opadnie kurz po wyrzuceniu ludzi z kościoła... #FELIETON Fot. Piotr Dobroniak / WBO MEDIA BALHAM: A kiedy opadnie kurz po wyrzuceniu ludzi z kościoła... #FELIETON. Na zdjęciu: Wejście do kościoła Chrystusa Króla na Balham w Wielką Sobotę 2021 r.
Nabożeństwo wielkopiątkowe w londyńskim Balham będzie jeszcze długo komentowane i na pewno nie jest wygodne dla żadnej ze stron występującej w tym zdarzeniu.

Kiedy policjanci weszli do kościoła Chrystusa Króla, nie wiedzieli jaką rozpętają burzę.

Ich akcja spotkała się niemal z serdeczną przychylnością Polaków mieszkających w Polsce, którzy z jednej strony ciągle są nękani przez polską policję za nieprzestrzeganie zasad pandemicznych, a z drugiej strony widzą „lepsze kasty”, które tych samych zasad nie muszą przestrzegać.

 

W tym kontekście Kościół jako instytucja stał się znowu niejako kozłem ofiarnym

Oto gdzieś na świecie, jest jednak policja dla której nie ma „świętych krów”.

Która zamyka kościół, bo według jednego z funkcjonariuszy, zasady pandemiczne są łamane.

W komentarzach niemal euforia z tego powodu – głównie w Polsce.

„W końcu jest jakaś sprawiedliwość”

 

Co ciekawe na portalach brytyjskich opisujących zdarzenie w polskim kościele, Brytyjczycy raczej oskarżają policję o nadgorliwość

Podają przykłady z supermarketów, gdzie ludzie nie przestrzegają żadnych reguł.

Z kolei Polskie komentarze w większości atakują Kościół i popierają akcję policji.

Cóż, punkt widzenia i doświadczeń.

 

Londyńska policja będzie musiała sobie jakoś poradzić z tym gorącym kartoflem

W swej instytucjonalnej poprawności wie, że „zadarła” z dość dużą społecznością zamieszkująca UK.

A tego jako instytucja na pewno się obawia.

Wszelkie dane mówią wyraźnie o tym, że polska diaspora na Wyspach jest dużo większa niż zakładano dotychczas.

Nie piszę tutaj o narodowym spisie powszechnym a o twardych danych.

Na przykład tych z rejestracji statusu osiedleńczego.

 

Te ostatnie – jakoś tak się dziwnie składa – nijak się mają do oficjalnych danych mówiących o ilości Polaków zamieszkujących Wielką Brytanię

Liczba rejestracji w settlement scheme już dawno przekroczyła szacunkową liczbę Polaków podawaną przez angielskie biuro statystyczne.

A – trzeba mieć to na względzie – nikt nie wlicza w to Polaków z brytyjskim obywatelstwem.

Zobaczymy co pokaże tegoroczny spis powszechny i czy będzie przynajmniej zbliżał się do tego, co pokazują inne dane.

Ale nie o tym, nie o tym.

 

Incydent w kościele na Balham. O tym teraz, o tym

Jedno jest pewne po wielkopiątkowej interwencji policji.

Teraz będzie uważać zarówno polski Kościół na Wyspach jak i brytyjscy policjanci.

Obie te instytucje sparzyły się i to srogo.

Po bitwie okazuje się, że nie ma wygranych.

Na Kościół i na policję wylała się fala nieprzychylnych komentarzy.

Nikomu to nie było potrzebne.

 

Pokazuje jednak, jak przez ostatnią dekadę, zmienia się nastawienie społeczeństwa do instytucji kościelnych

I nawet jeśli zamknie się oczy i powstanie złudzenie, że skoro problemów nie widać to ich nie ma, to należy pamiętać o jednym:

Jak się chodzi z zamkniętymi oczami, to można się potknąć i uderzyć twarzą o bruk...

 

Wesołego Alleluja ;)

Piotr Dobroniak

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu WielkaBrytaniaOnline.co.uk , który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe