Kobieta straciła 113 tysięcy funtów. Uwierzyła oszustowi na portalu randkowym

  • 05.05.2021, 11:47 (aktualizacja 05.05.2021, 18:59)
  • Źródło: bbc.com

Podziel się:

Oceń:

Kobieta straciła 113 tysięcy funtów. Uwierzyła oszustowi na portalu randkowym RACHEL ELWELL
Kobieta twierdzi, że grozi jej bankructwo, po tym, jak uwierzyła mężczyźnie na portalu randkowym, który okazał się być oszustem.

Rachel Elwell z West Midlands powiedziała, że ​​mężczyzna, który twierdził, że mieszka w pobliżu, powiedział jej, że wyjechał za granicę na kontrakt inżynieryjny na Ukrainie.

Przekonał ją dokumentami i zdjęciami, mówiąc, że potrzebuje pieniędzy na pojawiające się coraz to kolejne problemy i twierdził, że został pojmany przez lichwiarzy.

50-letnia Elwell powiedziała, że ​​nie ma gwarancji, że odzyska jakąkolwiek część pieniędzy.

Zapytana, dlaczego dała pieniądze mężczyźnie, którego nigdy nie spotkała, odpowiedziała:

„Kiedy powiedział mi, że jego życie jest w niebezpieczeństwie, a ja nie miałam od niego żadnej wiadomości, myślałam, że został zamordowany. Czułam prawdziwą odpowiedzialność za jego bezpieczeństwo, a te pieniądze wydawały mi się kartą przetargową, czy będzie żył, czy nie."

 

Pani Elwell powiedziała, że ​​mężczyzna skontaktował się z nią 1 stycznia, twierdząc, że mieszka w Cannock, a jego „zdjęcie wyglądało ładnie”, „wydawał się lubić to samo co ja” i „wydawał się być całkiem otwartym i autentycznym facetem”.

Wszystko jednak okazało się być kłamstwem.

Mężczyzna powiedział jej, że będą musieli czekać tygodnie na spotkanie, ponieważ będzie musiał pozostać na Ukrainie, ale później zadzwonił, twierdząc, że prawo w tym kraju uległo zmianie z powodu Covid i teraz musiał zapłacić podatek przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac inżynieryjnych.

Opowiadając swoją historię w BBC Radio WM, pani Elwell powiedziała, że ​​otrzymała od niego informację, że praca została wstrzymana, a powody „wydawały się bardzo uzasadnione”, później „niechętnie” przesłała mu pieniądze.

Powiedziała, że rzekomy urząd skarbowy wysłał do niego list, którego miała kopię.

„W liście było napisane, że musi zapłacić 160 tysięcy. Spieniężyłam swoją emeryturę, sprzedałam samochód, pożyczyłam pieniądze i mu pomogłam."

„Najpierw wysłałam około 45 tysięcy funtów, aby pomóc mu z rozliczeniem podatku”.

 

Kontynuując historię, pani Elwell powiedziała, że ​​mężczyzna twierdził, że pojawiło się dwóch „dużych facetów” i zamknęli go w piwnicy. Wysłał jej zdjęcia, przedstawiającego go w zamknięciu.

Po tym, jak kobieta wysłała mu pieniądze, by go wypuścili, mężczyzna twierdził, że wciąż nie może powrócić bo zabrano mu paszport, odzyska go, jeśli spłaci odsetki.

W dniu, w którym mężczyzna powiedział pani Elwell, że wraca do Wielkiej Brytanii, 16 marca, udała się na lotnisko Heathrow, ale otrzymała e-mail od rzekomych urzędników lotniska, informujących, że został mężczyzna został aresztowany.

Wtedy kobieta zwróciła się do funkcjonariuszy Straży Granicznej, a Ci poinformowali ją, że jest to oszustwo.

Rachel udała się do jego domniemanego domu w Coventry, aby spotkać się z jego córką i gospodynią, ale „w tym domu nie mieszkał żaden taki człowiek”.

Wtedy pani Elwell zdała sobie sprawę, że padła ofiarą oszustwa.

Sprawa trafiła na policję.

 

Rzecznik policji w West Midlands powiedział:

„Sprawa Rachel jest najlepszym przykładem oszustwa domniemanego romansu, jej sprawa pokazuje, jak bardzo ci oszuści wpływają na życie ludzi”.

Źródło: bbc.com

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu WielkaBrytaniaOnline.co.uk , który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe