Zwiększone wypadanie włosów jednym z powikłań po przechorowaniu COVID-19

  • 04.06.2021, 12:04
  • Renata Chrzanowska (PAP)

Podziel się:

Oceń:

Zwiększone wypadanie włosów jednym z powikłań po przechorowaniu COVID-19 Photo by George Bohunicky on Unsplash Zwiększone wypadanie włosów jednym z powikłań po przechorowaniu COVID-19.
Do lekarzy zgłaszają się ozdrowieńcy po COVID-19, którzy skarżą się na zwiększone wypadanie włosów. Problem pojawia się kilka miesięcy po przechorowaniu i może dotykać nawet jednej trzeciej ozdrowieńców. Leczenie polega na naświetlaniu skóry głowy.

 

- Wypadanie włosów dotyka każdego z nas, przyjmuje się, że nawet do 100 włosów dziennie ma prawo wypaść, ale po infekcji COVID-19 obserwujemy bardzo gwałtowane, nasilone wypadanie włosów, które pacjenci określają jako wyłażenie włosów garściami

– powiedziała kierownik Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Dermatologii Dziecięcej Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie prof. Dorota Krasowska.

 

Nasilenie wypadania włosów pojawia się zwykle trzy, cztery miesiące po przebytej infekcji, niezależnie od tego, czy była to lekka, czy ciężka infekcja COVID-19.

- Dotyczy to od jednej trzeciej do jednej czwartej wszystkich ozdrowieńców

– zaznaczyła prof. Krasowska.

 

Podkreśliła, że choć nie jest to problem bezpośredniego zagrożenia życia, to wywołuje negatywne skutki emocjonalne u pacjentów, poczucie lęku, które mogą dalej prowadzić nawet do zaburzeń depresyjnych.

- Wydaje się to być spory problem. Generuje duży stres, obawę o całkowitą utratę włosów i o to, że te włosy mogą nie odrosnąć

– zaznaczyła.

 

Prof. Krasowska powiedziała, że w kierowanej przez nią klinice jest ponad 20 pacjentów, głównie kobiety, którzy zgłosili się z problemem intensywnego wypadania włosów po przebytej infekcji COVID-19.

Dodała, że w tych przypadkach może być nieskuteczne stosowanie preparatów czy suplementów zawierających różne mikroelementy, ponieważ przyczyną wypadania włosów nie jest np. niedobór żelaza czy jakieś zaburzenia hormonalne.

W klinice stosowana jest terapia z wykorzystaniem lasera o niskiej energii.

- Nie jest bolesna ani inwazyjna, polega na naświetlaniu skóry głowy specjalną lampą, która emituje światło czerwone

– powiedziała.

 

Zaznaczyła, że fale docierają nawet do 6 mm w głąb skóry, gdzie są zlokalizowane mieszki włosowe.

- Powoduje to efekt fotobiomodulacji, to znaczy, że lampa emituje dosyć dużą energię, którą pochłaniają chromofory naszego organizmu i ta energia potem jest wykorzystywana do nasilenia procesów metabolicznych w komórce, które mają za zadanie wydzielanie różnych czynników, które pobudzają wzrost mieszka włosowego, regenerację tego mieszka i powodują lepsze jego ukrwienie

– tłumaczyła profesor.

 

Prof. Krasowska powiedziała, że terapia przynosi dobre rezultaty.

Stosowany jest cykl 10 naświetlań, zwykle jedno w tygodniu.

Już po około połowie naświetlań pacjenci zauważają, że zahamowane jest wypadanie włosów, a w następnej fazie następuje regeneracja mieszków i odrost włosów.

Renata Chrzanowska (PAP)

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu WielkaBrytaniaOnline.co.uk , który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe